Otóz moja historia jest dosc nieskomplikowana lecz smutna. Jak juz wczesniej wspomnialam korzystalam z uslug pewnego serwisu ogloszeniowego, który wydawal sie byc bardzo porzadnym i renomowanym serwisem ogloszeniowym. Oferty jakie byly tam dostepne byly ofertami pracy. Wielu z nas szuka przeciez pracy na wakacje za granica. W naszym kraju ciezko matce z dwójka dzieci znalesc prace, wiec wiele osób wedruje za granice naszego kraju w poszukiwaniu pracy. Wiadomo, ze samemu ciezko znalesc prace, szczególnie jesli siedzi sie w domu i nie ma mozliwosci wyjazdu za granice w celu poszukiwan jakiegos stanowiska. Juz samo dzialanie niektórych biur posrednictwa jest dosc skomplikowane i nie do konca uczciwe. Jednak zeby serwis ogloszeniowy mógl byc takim oszustwem, nigdy bym na to nie wpadla. Otóz znalazlam ten serwis i postanowilam sie zalogowac by miec dostep do informacji. Juz przy zamym zapisie zaszokowala mnie cena uczestnictwa. Piecdziesiat zlotych na miesiac to dosc duzo, jak na mozliwosc poogladania ofert.